ZBUNTOWANA DZIEWCZYNA

1Karolina Burchacka: Wiem, że masz trzech braci. Jak to jest wychowywać

się z samymi chłopakami?

Anna Jaworska: Super, cały

czas coś się dzieje, nigdy nie jest nudno. „Ojej, czego

my nie robiliśmy… Często bawiliśmy się w piromanów i

robiliśmy bomby.” Jestem bardzo zżyta z moim starszym

bratem. Nie wiem jak to jest mieć siostrę, ale lepiej mieć brata. Baby są nudne.

K.B: Czy to przez

któregoś z braci

zaczęłaś interesować się motoryzacją?

A.J: Wydaje mi się, że raczej nikt nie wpłynął

na moje zainteresowanie. „Mam to we krwi. Szybka jazda i miłość do

samochodów.”

K.B: Zawsze byłaś

małym buntownikiem.

Przez to zrobiłaś sobie pierwszy tatuaż?

A.J: Już od piątego roku życia marzyłam o tatuażu.

Zawsze miałam pomazane

”łapy.” Jest to dla mnie

pewna forma sztuki,

która mnie pochłania.

Dopiero po dziesięciu latach błagania, mama w końcu się

zgodziła. „Może kiedyś

zrobię kurs tatuażu, kto wie…”

K.B: Wiążesz jakąś przyszłość

z rysowaniem? Wiem już, że zrobiłaś logo dla Łódzkiej firmy.

Czy mama w jakiś sposób

zapoczątkowała to zainteresowanie?

A.J: Szczerze, kiedyś wręcz rzygałam

z nadmiaru sztuki. Z mamą nigdy nie mam

czasu się zgadać. Więc zaczęłam sama się

bawić i tak się to wszystko zaczęło. Przez to logo bardziej się z mamą zżyłyśmy. Mama zawsze mnie wspierała i nigdy mnie nie popychała w tym kierunku.

K.B: Dziękuję za poświęcony mi czas.

A.J: Ja również dziękuję.

 

 

Zasady opisu bibliograficznego

 

Zasady opisu bibliograficznego

 

BIBLIOGRAFIA

I. Literatura podmiotu (lektury, filmy, obrazy, reklamy i inne teksty kultury, które są analizowane i interpretowane).

II. Literatura przedmiotu (komentarze, opracowania danego tematu czy problemu, omówienia, interpretacje, analizy tekstów uwzględnionych w literaturze podmiotu).

     DO LITERATURY PRZEDMIOTU NIE WPISUJE SIĘ: PODRĘCZNIKÓW SZKOLNYCH, BRYKÓW, ŚCIĄG, INFORMACJI O NOTATKACH Z ZESZYTU

 

UWAGA Czytaj dalej »

„Pędzel wyobraźni”

5Wyobraźnia to ważna cecha u osoby fotografującej, aspekt, który pozwala nam przekraczać granice i tworzyć coś, co nie jest jedynie zdjęciem, ale także historią. Sztuka jest czymś rozumianym na wiele sposobów, umożliwia artyście pokazanie siebie w sposób emocjonalny i różny od innych. Czytaj dalej »

Nowe wiersze Angeliki

„OBLICZE CZŁOWIEKA”
krzyk bez słów
niema pomoc…
Bezpretensjonalne życzenia 
bez miejsca na prośbę
Co to?
To właśnie Ty
Twoje oblicze lustrzane
 
 
„DESPERATKA”
Mimo że tłum
jest całkiem sama
zaciśnięte oczy
jeszcze świeży ślad po łzach
z misiem w ręku
chce uciec stąd
byle gdzie…
 
 
Kochani mam dziś co świętować 😉 Dlatego wstawiam trzeci wiersz bardziej optymistyczny 😉
 
„NADZIEJA”
                                    – Paulinie Olczak
 Z otchłani mroku 
drży blade światło
rodzi się na nowo
po cichu
niezauważalnie…
Moja nadzieja 
tak!
znów krucha 
łamliwa.
to nic!
dobrze że jest!

 

?

Liza rysuje

Rysunek LizyОдин из тех плодов внезапного вдохновения, которые получаются лучше, чем ожидаешь.

APOKALIPTYCZNA WIZJA POWROTU RODZICÓW Z ZEBRANIA

[1] I dnia owego miał miejsce sąd ostateczny.

W progach domostwa mego z czarnej jak smoła mgły wyłoniła się matka moja – Anioł Śmierci, oskarżyciel, duch zniszczenia.

Jej czarne oczy zmroziły krew w żyłach moich, a oddech płomienny parzył skórę mą boleśnie.

[2] Wkroczywszy do środka, rozwinęła czarne skrzydła i poruszyła nimi trzy razy.

Pierwszy trzepot wieczne ciemności sprowadził.

Drugi sprowadził ciszę bolesną.

Z trzecim trzepotem wzniósł się cierpienia i rozpaczy krzyk pełen.

[3]  I ziemia pękała i wychodziły z niej oceny najróżniejsze – ślepe, kalekie, latające i pełzające i otoczyły mnie chmurą, która potępić mnie miała.

Matka moja płonąc niczym gwiazda upadła, ruszyła w kierunku moim, rysując pazurami orlimi po posadzce kamiennej.

[4] Każdy człek żyjący świadom był, że uciec nie można, więc zmuszając do pracy zastygłe od strachu członki, wyprostowałam się z godnością, czekając na cios ostateczny, który spokoju mego miał mnie pozbawić.

[4]  Istota owa, matki już w niczym nieprzypominająca, podszedłszy kroków kilka jeszcze otworzyła pysk swój.

A z pyska tego wyłoniły się potężne jak u smoka kły.

A pomiędzy kłami jej pojawił się słup ognia piekielnego.

A w ogniu tym były wszystkie dusze uczniów, na wieczne cierpienia i potępienie skazane.

[5] I oto nadeszła godzina moja.

I w umyśle mym rozległ się głos wymieniający wszystkie błędy me.

A każdy z nich był jak igła w mózg wbijana.

I nagle pośród głosu demona rozległ się krzyk jakby do walki zachęcający.

[6] Podeszłam na ten okrzyk do matki mojej i wyparłam się zarzutów mi stawianych.

A matka moja ,widząc bunt mój, wydała cierpienia jęk i zaniemówiła.

 Zuzanna Russyan

APOKALIPTYCZNA WIZJA POWROTU RODZICÓW Z ZEBRANIA

[1]       A gdy ten dzień nastał

I gdy burzliwe niebo chmurami okryte

A ona spośród błyskawic się wyłoniła

I u progu drzwi stanęła

[5]        Oddech jej ciężki

Głos porywczy niczym łaskoczące fale o brzeg morza przy przypływie

Uczucia troski i łaskawości niczym odpływ

Jej krzyk odbija się od ścian pokoju mego

Jej krzyk niczym bicz przebija powietrze winy mej

[10]     Oj biada mi nastała, gdy jej oczy pełne furii

Patrzą na mnie niczym drapieżnik na swą ofiarę

Gdy spojrzenie zelży, jeśli zelży, to męki okrutne będą u końca

Koniec katuszy już zaznanych

Lecz istnienia mojego zwiędłe płatki opadną

[15]     Lecz istnienia mego nastąpi brak.

Agnieszka Mydlarz 

 

Kategorie
Luty 2018
P W Ś C P S N
« Lis    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728